Jak z impetem „wejść” w nowy rok, czyli Świnica na zimowo

Świnica w 2018 r. okazała się wyjątkowo kapryśną górą. Pierwsze zimowe przymiarki były w lutym, ale po mordędze z Kozim Wierchem zabrakło motywacji... i pogody. W czerwcu pogoniła mnie burza. Z kolei w grudniu utknęliśmy z Tomkiem tuż pod Świnicką Przełęczą w zaspach niezwiązanego śniegu. Cała ta seria niefortunnych zdarzeń sprawiła, że zimowa Świnica stała [...]

Reklamy

Przez Kowadło do szczęścia, czyli sierpniowa Kończysta

Wysoka, niepowtarzalna i wyniosła. Potężna aż do zawrotów głowy. Urzekająco piękna. A przy tym całkiem łatwo dostępna. Jedyna góra w Tatrach z tak charakterystycznym wierzchołkiem. I jak tu nie marzyć o Kończystej i Kowadle? O Kończystej pierwszy raz usłyszałam za sprawą kolegi Pawła, który spróbował się z nią w marcu wespół z silną grupą pod [...]

„Góry są środkiem, celem jest człowiek”. Mięguszowiecki Szczyt Wielki, czyli słów kilka o determinacji i konsekwencji w dążeniu do celu

Kiedy zaledwie rok temu stałam na szczycie Mięguszowieckiego Szczytu Czarnego, naturalnie moją uwagę zwrócił masywny Mięguszowiecki Szczyt Wielki. Uskrzydlona swoim pierwszym wejściem pozaszlakowym, pomyślałam: kiedyś, może za kilka lat pewnie stanę na wierzchołku tej góry-legendy polskich Tatr. Wkrótce pomysł stał się marzeniem, a marzenie zaczęło przybierać kształt realnego planu. W czerwcu postanowiłam: mogę i muszę [...]

Samotne starcie z żywiołem. Polski Grzebień i Mała Wysoka

Niewiele znam tatrzańskich szczytów, które tak wyraźnie nie chciały mi ulec, a wręcz stanowczo manifestowały swoją niechęć. Na powrót pod słowacką Małą Wysoką czekałam niemalże rok. W sierpniu minionego roku 30 m pod wierzchołkiem pokonała mnie nieoczekiwana burza z gradobiciem. Ostatnia próba – chociaż zwieńczona sukcesem – była samotną walką z żywiołem natury, własnym lękiem […]

Ukraińska majówka, odsłona 3. Gorgany Zachodnie: grupa Popadii

Grofa, Parenkie, Mała i Wielka Popadia, Petros. Wędrówka przez grupę Popadii to wspaniała okazja do podziwiania najwyższych i najpiękniejszych szczytów w Zachodnich Gorganach. Cudowne, rozległe panoramy. Dzikość wiosenno-zimowego krajobrazu. Charakterystyczne rumowiska gorganów. A na finał niepowtarzalna impresja zachodu słońca. Zapraszam do lektury! 1 maja startujemy ze znanej już skądinąd chatki pod Grofą. W planach (moich [...]

Ukraińska majówka, odsłona 2. Gorgany Zachodnie: ramieniem Mołodej

Drugi dzień kwietniowo-majowej wędrówki po Zachodnich Gorganach zdecydowanie przyniósł nam najwięcej mocnych wrażeń. Prawie udało nam się zgubić bagaże. Błąkałyśmy się w mrocznym lesie po godzinie 23:00. Przeprawiałyśmy się w bród przez silny nurt rzeki Mołodej. Jednak czego się nie robi dla piękna gór...? Połonina Sołotwinka - to tutaj zakończyłam pierwszą część mojej relacji z [...]

Ukraińska majówka. Gorgany Zachodnie: Gorgan Ilemski, ramię Jajka Ilemskiego

Błogie chwile uspokojenia na rozległych, spokojnych i zacisznych przestrzeniach połonin. Cudowne, zapierające dech w piersiach panoramy. Walka do utraty sił, zadrapań, a nawet krwi... z wybujałą, osaczającą zewsząd kosodrzewiną. Niekończące się tułaczki przez olbrzymie połacie lasu i skalne rumowiska gorganów. Tydzień bycia w górach bez chwili wytchnienia i odczuwania ich każdą cząstką siebie. Zapraszam do [...]