Wiosenne Rysy. Niezapomniana wspinaczka na szczyt i w głąb siebie

Oprócz Kościelca to właśnie zimowe Rysy miały być celem na rok 2019. Technicznie nieszczególnie trudne, ale wymagające dobrej kondycji, a przede wszystkim - zdradliwe i niebezpieczne. Pomysł samotnej wspinaczki na początku kwietnia narodził się spontanicznie, pod wpływem chwili - chociaż dojrzewał od bardzo długiego czasu. Fakt, może i było w tym nieco szaleństwa... ale dzięki [...]

Jak z impetem „wejść” w nowy rok, czyli Świnica na zimowo

Świnica w 2018 r. okazała się wyjątkowo kapryśną górą. Pierwsze zimowe przymiarki były w lutym, ale po mordędze z Kozim Wierchem zabrakło motywacji... i pogody. W czerwcu pogoniła mnie burza. Z kolei w grudniu utknęliśmy z Tomkiem tuż pod Świnicką Przełęczą w zaspach niezwiązanego śniegu. Cała ta seria niefortunnych zdarzeń sprawiła, że zimowa Świnica stała [...]

Przez Kowadło do szczęścia, czyli sierpniowa Kończysta

Wysoka, niepowtarzalna i wyniosła. Potężna aż do zawrotów głowy. Urzekająco piękna. A przy tym całkiem łatwo dostępna. Jedyna góra w Tatrach z tak charakterystycznym wierzchołkiem. I jak tu nie marzyć o Kończystej i Kowadle? O Kończystej pierwszy raz usłyszałam za sprawą kolegi Pawła, który spróbował się z nią w marcu wespół z silną grupą pod [...]

„Góry są środkiem, celem jest człowiek”. Mięguszowiecki Szczyt Wielki, czyli słów kilka o determinacji i konsekwencji w dążeniu do celu

Kiedy zaledwie rok temu stałam na szczycie Mięguszowieckiego Szczytu Czarnego, naturalnie moją uwagę zwrócił masywny Mięguszowiecki Szczyt Wielki. Uskrzydlona swoim pierwszym wejściem pozaszlakowym, pomyślałam: kiedyś, może za kilka lat pewnie stanę na wierzchołku tej góry-legendy polskich Tatr. Wkrótce pomysł stał się marzeniem, a marzenie zaczęło przybierać kształt realnego planu. W czerwcu postanowiłam: mogę i muszę [...]

Samotne starcie z żywiołem. Polski Grzebień i Mała Wysoka

Niewiele znam tatrzańskich szczytów, które tak wyraźnie nie chciały mi ulec, a wręcz stanowczo manifestowały swoją niechęć. Na powrót pod słowacką Małą Wysoką czekałam niemalże rok. W sierpniu minionego roku 30 m pod wierzchołkiem pokonała mnie nieoczekiwana burza z gradobiciem. Ostatnia próba – chociaż zwieńczona sukcesem – była samotną walką z żywiołem natury, własnym lękiem […]

Ukraińska majówka, odsłona 3. Gorgany Zachodnie: grupa Popadii

Grofa, Parenkie, Mała i Wielka Popadia, Petros. Wędrówka przez grupę Popadii to wspaniała okazja do podziwiania najwyższych i najpiękniejszych szczytów w Zachodnich Gorganach. Cudowne, rozległe panoramy. Dzikość wiosenno-zimowego krajobrazu. Charakterystyczne rumowiska gorganów. A na finał niepowtarzalna impresja zachodu słońca. Zapraszam do lektury! 1 maja startujemy ze znanej już skądinąd chatki pod Grofą. W planach (moich [...]